Studniówka podobno była jedną z lepszych w historii naszej szkoły. Panowała przyjazna, lekko podniosła atmosfera, wszyscy wyglądali przepięknie, zespół grał na prawdę fajnie, a parkiet praktycznie cały czas był zatłoczony. Dziewczyny miały głównie krótkie sukienki, raczej skromne, co stanowczo kontrastuje z amerykańskim Promem( zdj. z zeszłego roku i więcej), bardzo pozytywnie zaskoczył nas wygląd odstawionych nauczycieli;)
Wieczór rozpoczęliśmy tradycyjnie Polonezem, trzymając róże w rękach i próbując się nie poślizgnąc na kafelkach. Wyszło na prawdę fajnie, ładnie, i co ważne zgodnie z planem. Później szampanem wznieśliśmy toast i podano jedzenie. O północy odbył się pokaz multimedialny ze zdjęciami z życia szkolnego naszego rocznika i przytoczone były najzabawniejsze, bądź charakterystyczne powiedzonka nauczycieli.
Wzięliśmy również Monikę na środek i wszyscy razem odśpiewaliśmy sto lat, bo miała swoje 19 urodziny. Głównie całą noc tańczyliśmy, nad ranem zagrali " to już jest koniec" i czas było zbierać się do domu, nie zabrakło również piosenki Czerwonych Gitar pt. "Matura".
Hej, za rok matura...
z Michałem moim partnerem(po prawej), któremu bardzo dziękuję za zaproszenie mnie na 100dniówkę i z Mateuszem
Asia, Beatka i Ania
Klaudia, Asia, Beatka, Ania
z Natalką
miała być pełna powaga
a na tym amerykański uśmiech
z Moniką i Pawłem
z Kubą







